Smaller Default Larger

Najlepszą rekomendacją i nagrodą za dobrą robotę są opinie o nas:


Cześć Krzysiek!


Chciałam Ci bardzo - bardzo! - podziękować za kurs skałkowy, który mieliśmy przyjemność z Tobą odbyć. Cała nasza grupa była zachwycona zajęciami, zarówno częścią praktyczną w terenie (bakcyl wspinania złapany bezpowrotnie!), jak i wykładami i rozmowami z Tobą (daleko im było do nudnego wyobrażania o wykładach, moglibyśmy słuchać godzinami opowieści które nam przytaczałeś). Rozmawialiśmy jeszcze długo po powrocie z zajęć i analizowaliśmy nowo poznane informacje.
Wspólnie stwierdziliśmy, że ogromna wiedza i doświadczenie wspinaczkowe, które nam zaprezentowałeś są  imponujące, ale dodatkowo posiadasz niezwykłą umiejętność jasnego tłumaczenia, instruowania i odpowiadania wyczerpująco na każde pytanie. Takich świetnych nauczycieli spotyka się niezwykle rzadko - mieliśmy szczęście :-)
 
Jeszcze raz dziękuję i mam nadzieję, do zobaczenia!
Pozdrawiam,
Kasia  ( kurs maj 2017)

  • ... Jestem Maciek i wraz z Lidką byłem kursantem szkoły wspinaczkowej ABC Wspinania - Krzysztof Wróbel.
    Dla mnie przygoda z górami i wspinanie to kontynuacja pasji a dla Lidii to zupełna nowość . Naszym postanowieniem było stworzenie Zespołu wspinaczkowego :) którym będziemy chcieli się cieszyć w skałach jak i górach typu alpejskiego ale brakowało nam wiedzy i praktyki a Lidia była zupełnym nowicjuszem. Postanowiliśmy rozpocząć wszystko od początku , OD KURSU (skałkowego ze skierowaniem na kurs Taternicki). Wybraliśmy się na niego oboje do Krzysztofa Wróbla -ABC Wspinania Rzędkowice -Jura KCz. Krzysiek rozkochał nas w Sobie swoim spokojem , humorem, profesjonalizmem , niebywałym doświadczeniem oraz niezwykłym szóstym zmysłem przewidywania wielu niewiadomych ( dla nas niewiadomych). Więc wspólną przygodę ze wspinaniem rozpoczęliśmy wiosną 2014 roku . Pogoda nie rozpieszczała ale właśnie taka pozwala lepiej się skupić na tym co zostaje wykładane i wywspinane. Krzysztof zapewnił nam świetną bazę noclegową , możliwość robienia posiłków. Sprzętowo wyposażył nas bajecznie " dzwoniliśmy aż miło :).  Zajęcia wspinaczkowe mieliśmy  w pobliskich skałach jurajskich. Teoria przemieszana z praktyką. Kolejne drogi, kolejne wyzwania, cała masa  wiedzy wiązana w węzłach zakładanych kościach, przewlekanych repikach.  Dziesiątki zjazdów , przepinek, budowy i likwidacji stanowisk , długie godziny wspinania się pod bacznym okiem Krzyska. Zero presji zero strachu że coś może pójść nie tak. Tą pewność dawała właśnie Krzyśkowa aura, jego spokojne aczkolwiek wyważone spojrzenie na sytuację, ciągła kontrola naszych poczynań. Najwspanialsze jest to, że wszystkie te obrazy pozostają w człowieku i jak głos mentora czuwają nad naszymi poczynaniami już w górach wysokich czy poważnych skałach. To, że dziś możemy się przed sobą pochwalić (jak dla nas poważnymi) drogami w wapieniach czy tatrzańskich granitach zawdzięczamy właśnie Krzyśkowi i jego szkole. To jak przyjście na świat :) , Krzysiek stał się naszą Matką i Ojcem, naszych wspinaczkowo-górskich poczynań.
    Ogromnie Wam wszystkim polecam Krzysztofa i jego szkołę.…
  •  ( Kurs 2015)

       
    Na filarze Lechwora

  • ... Część praktyczna kursu wspinaczkowego u Krzyśka była bardzo dobrym zakończeniem kursu wspinaczkowego w KW Katowice w 2012 ale też ... okazją do nauczenia się czegoś zupełnie nowego zarówno z techniki jak też taktyki wspinania. Cała nasza 4 osobowa grupa (Weronika, Marek, Michał i ja) była pod dużym wrażeniem zarówno kompetencji jak też zaangażowania naszego instruktora. Praktyczna znajomość rejonów wspinaczkowych i pragmatyczne podejście do szkolenia zrobiły na mnie osobiście bardzo pozytywne wrażenie. Teraz niemal co roku mój starszy syn bierze udział w obozach przygodowo-wspinaczkowych prowadzonych osobiście przez Krzyśka. ABC Wspinania w pełni zasługuje na miano profesjonalnej i godnej polecenia szkoły wspinaczkowej.
    Piotr
  • ... Październik 2011 od tego wszystko się zaczęło - Kurs
    Piękna ciepła pogoda prawie lato, nie nie prawie po prostu lato pierwszy raz widzę skałę, pierwszy raz jej dotykam nie mówiąc o wchodzeniu na to coś, po prostu emocje nie do opisania.
    I ten gość (o tobie mowa Krzychu) 100 % pozytywnej energii 200 % cierpliwości i spokoju
    I co on do mnie mówił ... takich słów nie znałam wcześniej... wszystko jeszcze wieczorem analizuję, głowa mi pęka od tej wiedzy - ale jakoś zaczyna się to kleić w spójną całość ...i tak mijały kolejne dni a panika rosła - nie ogarnę....
    Ale od pierwszego siniaka wiedziałam, że to jest to!!!
    To najprzyjemniejsze uzależnienie na świecie :) choć może nie najbezpieczniejsze...
    Z perspektywy czasu naprawdę się dziwię, że mnie nie odesłałeś do domu i podziwiam Twoją wyrozumiałość, co ja tam wyrabiałam (wstyd mówić)
    po prostu Dziękuję
    Ania

  •    
    W trakcie zajęć